Wysyłka DPD w następnym dniu roboczym · Płatność przy odbiorze lub przelewem · Sklep internetowy sieci 5 stoisk perfumeryjnych

Perfumy do biura: co wypada, a co przeszkadza

W otwartej przestrzeni biurowej zapach przestaje być prywatną sprawą — dzielisz go z kilkunastoma osobami przez osiem godzin. To nie znaczy, że trzeba rezygnować z perfum. Znaczy tylko, że kryteria wyboru są inne niż przy zapachu na sobotni wieczór.

Problemem jest zasięg, nie sam zapach

Skargi w biurach prawie nigdy nie dotyczą tego, że ktoś pachnie „źle”. Dotyczą tego, że pachnie za daleko. Zapach powinien być wyczuwalny mniej więcej na wyciągnięcie ręki — jeśli koleżanka z sąsiedniego biurka mówi, że wiedziała o Twoim przyjściu, zanim Cię zobaczyła, to za dużo.

Dwie rzeczy decydują o zasięgu: liczba psiknięć i typ kompozycji. Nad pierwszą masz pełną kontrolę, nad drugą — przy zakupie. Ta sama butelka użyta w dwóch psiknięciach zamiast pięciu to zupełnie inne doświadczenie dla otoczenia.

Co zwykle sprawdza się w pracy

  • Czyste i mydlane — piżmowe, lekko pudrowe kompozycje, które czyta się jako „zadbany człowiek”, a nie „ktoś w perfumach”.
  • Cytrusowe i aromatyczne — orzeźwiające, o krótszym zasięgu, dobrze znoszone przez większość ludzi.
  • Suche drzewne — cedr, wetiwer, mineralne akordy. Poważne w odbiorze, rzadko komukolwiek przeszkadzają.
  • Lekkie kwiatowe — pojedynczy kwiat zamiast gęstego bukietu, bez słodkiej bazy.
  • Herbaciane i zielone — najbezpieczniejsza kategoria, jeśli pracujesz w bardzo bliskim kontakcie z ludźmi.

Co zwykle przeszkadza

Nie dlatego, że są to złe kompozycje — po prostu nie są zaprojektowane do siedzenia przez osiem godzin metr od kogoś.

Ile psikać i gdzie

Do biura: jedno do dwóch psiknięć. Nie trzy „na zapas”, bo po dwudziestu minutach przestajesz czuć własny zapach — nos się przyzwyczaja — i pojawia się pokusa dopsikania. Otoczenie nadal czuje wszystko.

  1. Psikaj po prysznicu, na nawilżoną skórę — zapach trzyma się dłużej i nie wymaga poprawek.
  2. Wybieraj miejsca niżej: nadgarstki, kark pod włosami, klatka piersiowa pod koszulą. Zapach unosi się do góry, więc nie musi startować z wysokości szyi.
  3. Unikaj psikania w marynarkę i szalik na dzień pracy — z tkaniny zapach schodzi znacznie wolniej i trudniej go zmniejszyć w ciągu dnia.
  4. Nie dopsikuj w połowie dnia „dla świeżości”. Jeśli po sześciu godzinach nic nie zostało, to znak, że potrzebujesz trwalszej kompozycji, a nie drugiej dawki.

Konteksty, które zmieniają zasady

Nie każde biuro to open space. Warto uczciwie ocenić, gdzie pracujesz.

  • Open space — najostrzejsze wymagania. Jedno psiknięcie, kompozycja o małym zasięgu.
  • Własny pokój — masz więcej swobody, ale pamiętaj o gościach i spotkaniach.
  • Praca z klientem twarzą w twarz — im bliższy kontakt, tym lżejszy zapach. W gabinetach, salonach i przy ladzie sprawdza się kategoria „czysty”, nie „efektowny”.
  • Placówki medyczne, gastronomia, laboratoria — często obowiązują wewnętrzne zasady i po prostu warto je sprawdzić, zanim kupisz cokolwiek.
  • Praca zdalna z wyjazdami — zapach na dzień w domu może być dowolny; ten na wyjazd do klienta wybieraj według reguł open space.

Jeden zapach na cały dzień czy dwa?

Praktyczny układ, który sprawdza się u większości osób: lekka, czysta kompozycja rano do pracy i osobny, wyrazisty zapach na wieczór. Nie trzeba do tego dwóch drogich flakonów — biurowy zapach z definicji nie musi być efektowny, ma być niekłopotliwy.

Jeśli masz tylko jeden zapach i jest po stronie mocnych, da się go „ubrać do pracy”: psiknij raz w klatkę piersiową pod ubraniem zamiast na szyję. Tkanina i dystans zrobią resztę.

Krótko: prosta zasada

Zapach do biura ma być wyczuwalny dla kogoś, kto stoi obok, i niewyczuwalny dla kogoś, kto siedzi przy sąsiednim biurku. Jedno–dwa psiknięcia, kompozycja czysta, cytrusowa, drzewna albo lekko kwiatowa, bez gęstej słodkiej bazy. Mocne i słodkie zapachy zostaw na po godzinach — będą wtedy działać dokładnie tak, jak zostały pomyślane.

Czytaj dalej