Wysyłka DPD w następnym dniu roboczym · Płatność przy odbiorze lub przelewem · Sklep internetowy sieci 5 stoisk perfumeryjnych

Perfumy unisex: dla kogo naprawdę są

Podział na zapachy męskie i damskie jest w dużej mierze decyzją marketingową, a nie właściwością samej kompozycji. Cedr, wetiwer czy wanilia nie mają płci — płeć ma opakowanie, reklama i półka, na której produkt stoi. Poniżej tłumaczymy, co realnie oznacza etykieta „unisex” i komu faktycznie się przydaje.

Skąd w ogóle wziął się ten podział

Przez większość XX wieku perfumeria przypisywała pewne rodziny zapachowe kobietom, a inne mężczyznom: bukiety kwiatowe i aldehydy z jednej strony, fougère i aromatyczne drzewa z drugiej. To była konwencja handlowa, wygodna dla sklepów i reklam.

Konwencja zaczęła się rozpadać w latach 90. — CK One z 1994 roku był pierwszym tak masowym zapachem sprzedawanym wprost obu płciom. Dziś większość marek niszowych w ogóle nie dzieli katalogu według płci, a wiele bestsellerów z drogerii nosi obie grupy niezależnie od tego, co pisze na pudełku.

Co „unisex” znaczy w praktyce

Nie chodzi o zapach neutralny czy nijaki. Chodzi o kompozycję zbudowaną z materiałów, których kultura nie skojarzyła jednoznacznie z żadną płcią. Najczęściej są to:

  • cytrusy — bergamotka, cytryna, grejpfrut, mandarynka;
  • zioła i akordy aromatyczne — lawenda, szałwia, mięta, bazylia;
  • drewna — cedr, wetiwer, sandałowiec;
  • przyprawy — kardamon, pieprz, imbir;
  • piżma i akordy „czystej skóry”;
  • herbata, akordy zielone i mineralne;
  • kadzidło i lekkie żywice.

Poza tym zakresem zapach zaczyna być odbierany jako „bardziej męski” lub „bardziej damski” — nie dlatego, że taki jest, tylko dlatego, że tak nauczyliśmy się go czytać.

Dla kogo to naprawdę działa

Czego unisex nie załatwia

Warto powiedzieć wprost: to nie jest kategoria, która rozwiązuje wszystkie problemy z doborem zapachu.

  1. Nie znaczy „każdemu pasuje”. Ta sama kompozycja na dwóch osobach potrafi brzmieć wyraźnie inaczej — decyduje skóra, jej pH i to, jak sucha jest w danym momencie.
  2. Nie znaczy „słaby”. Wiele zapachów bez przypisanej płci to gęste kadzidła i drewna o dużej trwałości, zdecydowanie mocniejsze niż przeciętna kompozycja z drogerii.
  3. Nie zwalnia z testowania. Etykieta mówi tylko o materiałach, nie o tym, czy zapach będzie się Tobie podobał po trzech godzinach.
  4. Nie oznacza automatycznie „biurowy”. Zapach bez płci może być duszny w zamkniętym pomieszczeniu tak samo jak każdy inny.

Jak wybrać, żeby nie kupić kompromisu

Najczęstszy błąd przy wspólnym flakonie to szukanie zapachu „w połowie drogi” między gustami dwóch osób. Zwykle kończy się to kompozycją, której żadna z nich nie lubi naprawdę. Lepiej działa inna droga: znaleźć rodzinę zapachową, która odpowiada obojgu, i w niej wybrać coś wyrazistego.

  • Ustalcie wspólny mianownik: cytrusy, drewno czy przyprawy — jedna z tych trzech kategorii zwykle wystarcza.
  • Testujcie na obu skórach jednocześnie i oceniajcie po godzinie, nie po psiknięciu z papierka.
  • Sprawdźcie zapach w warunkach, w których będzie noszony — chłód i ciepło zmieniają go bardziej niż różnice między osobami.
  • Jeśli jedna osoba lubi mocniej, wystarczy różnica w liczbie psiknięć, a nie w butelce.

Kilka bezpiecznych kierunków na start

Zamiast konkretnej listy — trzy kierunki, które w praktyce sprawdzają się u obu płci. Cytrusowo-aromatyczny: świeży, krótki, dobry na dzień i ciepłe miesiące. Drzewno-przyprawowy: cedr lub wetiwer z kardamonem albo pieprzem, uniwersalny przez cały rok. Piżmowo-czysty: zapach „świeżo wypranej koszuli”, najmniej ryzykowny z całej trójki i najlepszy do pracy z ludźmi.

Od którego zacząć, zależy od tego, co już nosisz. Jeśli Twój obecny zapach jest słodki, kierunek drzewny będzie odczuwalną zmianą. Jeśli jest ostry i świeży, spróbuj piżmowego.

Krótko: kiedy warto

Zapach bez przypisanej płci ma sens wtedy, gdy zależy Ci na czymś czystym, wygodnym w codziennym noszeniu i sprawdzającym się blisko ludzi — albo gdy kupujecie jeden flakon we dwoje. Nie jest to kategoria „bezpieczniejsza” ani „lżejsza” z definicji, więc traktuj ją jak każdą inną: sprawdź na skórze, daj jej trzy godziny i dopiero wtedy decyduj. W naszym katalogu takie zapachy znajdziesz opisane rodziną zapachową, a nie działem damskim czy męskim.

Czytaj dalej